Spadek po poprzedniej władzy - MOLO

Przedstawiamy posag po poprzedniej kadencji Rady Miasta
dsc05916.JPG dsc05917.JPG dsc05918.JPG
dsc05919.JPG dsc05920.JPG dsc05921.JPG
dsc05922.JPG dsc05923.JPG dsc05924.JPG

8 odpowiedzi do “Spadek po poprzedniej władzy - MOLO”

  1. Jolek napisał(a):

    Co do mola, to nie czepiałabym się za bardzo. Pozyskanie kilkuset tysięcy złotych na odnowienie mola to nie jest łatwa sprawa i wymaga czasu. Gdyby były pieniądze, to molo od razu byłoby naprawione. Nic nie trwa wiecznie więc nawet molo mogło sie zawalić…
    Nadmieniam, że większa częśc mola została wymieniona ze 2 lata temu, a zawaliła się ta stara część (ze starości zapewne i z powodów - jak wszyscy wiemy - niezależnych od człowieka).

  2. info napisał(a):

    Pokazujemy to co jest, a jest to czego być nie powinno. Dziękujemy za komentarz i prosimy o więcej.

    redakcja

  3. Daria napisał(a):

    Nie trzebaby było pozyskiwać kolego Jolek kilkuset tysięcy złotych gdyby władze pomyślały odpowiednio wcześniej i molo ubezpieczyły od takich właśnie ewentualności. Proste? Proste. Nic nie trwa wiecznie, zgadza się i wszystko się może zdarzyć dlatego właśnie są takie instytucje jak Ubezpieczalnie

  4. Rafał napisał(a):

    Podobno ubezpieczono molo od:
    - wiatru
    - deszczu
    - burzy

    ale zapomniano o ubezpieczeniu od zimy.. zapomniano co się dzieje gdy woda zamarza i piętrzą się kry…

    kry… kry…. kryzys moi drodzy…..

    pozdrawiam
    R.

  5. Bolek Pindolek napisał(a):

    To “Pastor” zabezpieczał molo, pamiętacie jak malował ?? no i zmalował… :-)

  6. Bolek Pindolek napisał(a):

    Wg. mnie to pomost zgnije i zostanie rozebrany, a w jego miejsce Pan Matzken zaproponuje postawienie pomostów dla żeglarzy - synów prominentów z “elyty”

  7. margotka napisał(a):

    no ale nawiazując do uroków naszego miasta trzeba przyznać, że Bursztynia jak najbardziej jest jednym z nich, tylko nie wiadomo ile jeszcze postoi na tym spruchniałym molo :) pozostaje życzyć POWODZENIA!

  8. Kasia napisał(a):

    Wątpię ,aby molo było ubezpieczone skoro ulice nie są.(chyba ,że już są)
    Sama się o tym przekonałam kilka lat temu gdy uszkodziłam samochód.
    Otrzymałam wówczas odszkodowanie z kasy Urzędu Miasta ,a nie z ubezpieczalni.

Zostaw odpowiedź