email od rowerzysty

Witamy serdecznie
Po długiej przerwie wznawiamy bieżące uaktualnianie strony:)

Zatem zaczynamy od publikacji zaległej korespondencji.
Email od rowerzysty:

“… Witam!!
Chciałbym podzielić się spostrzeżeniami po pierwszych wiosennych przejażdżkach ścieżką rowerową. Bardzo podoba mi się fakt, iż w końcu inicjatywa ta została zrealizowana. Z pewnością przyciągnie ona w nasze okolice turystów, nawet tych którzy zamieszkają we Władysławowie czy na Półwyspie. Myślę, że z chęcią wybiorą się na wycieczkę rowerową w okolice Pucka. Mimo to mam kilka uwag, głównie odnośnie bezpieczeństwa na ścieżce:
- betonowe krawężniki wbite pionowo w ziemię wzdłuż ścieżki, a także w pewnych miejscach  na ścieżce (szczególnie na zakręcie z Swarzewie): rozumiem, że mają zagrodzić drogę samochodom, jednak łatwo o nie zahaczyć czy wręcz na nie wjechać, następstwa takiej kolizji w łatwy sposób mogą zakończyć się tragicznie,

- drzewa posadzone na środku rozwidlającej się ścieżki: nie da sie opisać, trzeba zobaczyć osobiście, bo na prawde robi wrażenie,

- wypukłości na asfaltowym obcinku ścieżki pomiędzy Puckiem a Gnieżdżewem: widać fachową rękę tych co kładli asfalt, nie często się zdarza że taka nawierzchnia wytrzymuje aż pół roku,

- wreszcie ciekawy wybór lokalizacji na terenach przy Urzędzie Skarbowym oraz przy Zatoce Puckiej w okolicach Swarzewa: o zatopieniu ścieżki zimą chyba każdy słyszał, jednak teraz szczególna uwagę należy zwrócić na ciekawą faunę - tysiące owadów na ścieżce, zapewniam że po przejechaniu tego odcinka dwa razy po powrocie do domu nie trzeba już jeść obiadu, komary są bardzo wysokobiałkowym i energetycznym posiłkiem,

- ciekawi mnie też w jaki sposób wyjeżdżając z Gnieżdżewa przez tory kolejowe mam wjechać na ścieżkę (w drugą stronę jest ten sam problem), bez złamania przepisów i zaryzykowania własnego zdrowia oraz życia za bardzo się nie da, jednak jadąc z Gnieżdżewa do Pucka główną drogą narażam się na mandat, gdyż nie korzystam ze ścieżki rowerowej, z drugiej strony muszę złamać przepisy by się na nią dostać,

- no i ludzie ścieżka rowerowa to ścieżka rowerowa - nie mylić z chodnikiem!!!

To tyle. Pewnie i tak niektórzy stwierdzą, że się czepiam. Pomysł budowy ścieżki ciekawy, ale chyba nie do końca przemyślany.

Pozdrawiam. Rowerzysta z Pucka :) …”

Jedna odpowiedź do “email od rowerzysty”

  1. Kot napisał(a):

    Czepiasz się. Jeżdżę to ścieżką kilka razy w tygodniu i w momencie jak widzę owe pionowe krawężniki lub drzewa na środku ścieżki to po prostu zwalniam. Ten kto jedzie zbyt szybko może ulec wypadkowi - to fakt, ale przecież wystarczy zwolnić i wszystko gra. Co do owadów, to powiem “Brawo”. Niech zamkną całą ścieżkę. Na owady można przecież natknąć się na całej jej długości. Taka jest Matka Natura. Ciesz się drogi internauto, że ścieżka w ogóle powstała…mnie akurat sprawia ona wiele przyjemności, nawet gdy widzę kłęby upierdliwych owadów. Dodam tylko, że ani jednego do tej pory nie połknęłam…

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany aby wpisać komentarz.